|
Historia ta mogła się zdarzyć w
tysiącach domów w Polsce. Tak już jest, że w święta dzieją
się cuda. To właśnie miało miejsce także u mnie. Miałem
wtedy osiemnaście lat i jak każdy chłopak w tym wieku
interesowałem się tym, co dziewczyny mają pod spódnicą...
ale wracając do mojej historii...
Jak nakazuje tradycja w święta cała moja rodzina zbiera się
przy stole. Jednak podczas tych, swoją obecnością
zaszczyciła nas jeszcze kuzynka Agata, której właściwie
nigdy dobrze nie poznałem, ponieważ była to bardzo odległa
rodzina. Pyzatym wiecznie gdzieś się przeprowadzała z
rodzicami. Dopiero podczas tych świąt poznałem... jaką jest
osobą... Cóż, na pierwszy rzut oka całkiem, całkiem. Nie
żaden wieszak a zdrowa, wysoka dziewucha o rudych włosach i
zielonych oczach. Może jeszcze wspomnę, że miała nocować u
mnie w pokoju z racji posiadania przeze mnie dwóch
oddzielnych łóżek.
To, co chcę Wam opisać zaczęło się już przy stole.
Oczywiście posadzono mnie obok niej, co miało później
przynieść nieobliczalne skutki. Kiedy tak sobie wcinaliśmy
świąteczne jedzonko mlaszcząc i siorbiąc ze szklanek Agacie
ze stołu spadł widelec. W jednej chwili oboje pochyliliśmy
się na krzesłach aby go podjąć z ziemi. Stało się to o tyle
szczęśliwie dla mnie, że przypadkiem spojrzałem za dekolt
Agacie, która nadal niczego nieświadoma szukała tego
nieszczęsnego widelca. Gapiłem się na jej pełne piersi przez
pewną chwilę udając że też szukam widelca. Trwało to na tyle
długo, że zdążyłem poczuć twardniejącego w spodniach ptaka.
Od tej pory niecierpliwie czekałem na koniec kolacji.
Kiedy wszyscy goście rozeszli się do swoich domów poszedłem
do swojego pokoju nieco odpocząć. Z tego, co zauważyłem
rodzice także powoli kładli się spać. Agata udała się do
łazienki i brała prysznic. Cała ta sytuacja, jaka zaistniała
przy stole nieźle mnie nakręciła. Na wspomnienie tego, co
widziałem czułem jak zaczyna mi brakować miejsca w
spodniach. Korzystając z okazji, że wszyscy są zajęci swoimi
sprawami przymknąłem drzwi swego pokoju i usiadłem wygodnie
w fotelu. Rozpiąłem spodnie i wciągnąłem fiuta. Myśląc o
piersiach Agaty zacząłem rozładowywać swoje "napięcie
seksualne" we wiadomy sposób. Już miałem kończyć, gdy nagle
do pokoju weszła Agata. W jednej chwili zaczerwieniła się na
widok mojej zabawy.
- ...Oj... Przepraszam... - powiedziała speszonym głosem i
szybko wychodząc zamknęła drzwi.
W jednej chwili schowałem miękkiego z przerażenia fiuta i
zupełnie nie wiedząc co zrobić dalej siedziałem w fotelu.
Nie mogłem uwierzyć, że przyłapano mnie na waleniu konia. Na
dodatek zrobiła to moja kuzynka, która ma nocować w moim
pokoju. Zastanawiałem się jak przetrwam tę noc. Przecież nie
będę w stanie wydusić z siebie słowa. Taki wstyd.
Minęło kilkanaście minut. W tym czasie zdążyłem posłać
łóżka, zarówno Agacie jak i swoje. Nie czekając na nią
położyłem się spać. Ukrywając twarz pod kołdrą zacząłem
wpatrywać się w ścianę.
- Puk, puk
- hmm... tym razem puka... - pomyślałem
- Proszę - odparłem nie odwracając głowy
Po krokach poznałem że weszła Agata. Chwilę pochodziła po
pokoju i zaczęła szykować się do snu. Szelest świeżej
pościeli oznajmij, że już położyła się spać. Po chwili
zgasiła lampkę przy łóżku. W pokoju zapanowała wręcz grobowa
cisza.
Nie mogłem zasnąć. Na dodatek bałem się poruszyć. Myśl o
przyłapaniu mnie w takiej sytuacji wręcz paraliżowała mnie.
Leżałem tak około godziny.
- Śpisz? - nieoczekiwanie spytała Agata przełamując trwającą
ciszę.
Nie miałem odwagi odpowiedzieć że nie. Żadne słowo nie
potrafiło się przecisnąć przez ściskane strachem gardło.
- Jeśli nie... - ciągnęła dalej - ...to chciałam Cię
przeprosić. Nie powinnam wchodzić bez pukania. Nie
wiedziałam... że jesteś w pokoju...
Udawałem że śpię i nie słyszę tego co do mnie mówi. Przecież
jutro rano jedzie do domu, udam że śpię i nie będę musiał
patrzeć w jej twarz. Znów zapanowała cisza. Będąc pewien
powodzenia swego planu niemal zasypiałem jednak Agata na
nowo rozpoczęła swój monolog.
- Wiesz...ja czasem też to robię - wyszeptała na tyle
głośno, że usłyszałem jej słowa.
- Lubię czasem tak się pobawić - opowiadała dalej - To nic
złego. Jak chcesz możemy o tym pogadać. Na pewno będzie Ci z
tym lepiej.
Co ona wygaduje? - pomyślałem. Mimo tego nadal bałem się
powiedzieć cokolwiek. Kolejny raz zapanowała cisza.
- Ostatnio robiłam to w twojej łazience, jak brałam prysznic
- ponownie wyszeptała Agata.
Niedowiary, moja kuzyneczka opowiada mi takie rzeczy. W
jednej chwili uspokoiło to moje myśli. Postanowiłem podjąć
temat.
- U mnie.? Pod prysznicem? - spytałem z niedowierzaniem
- Jednak nie śpisz. Też nie potrafiłabym gdyby mnie ktoś
przyłapał. Tak pod prysznicem. - potwierdziła stanowczo
- Myślałem, że robią to tylko faceci.
- Jak widzisz... nie tylko...
Nagle przez malutką szparę pod drzwiami wdarło się światło z
przedpokoju. Najwyraźniej nie wszyscy jeszcze spali. Aby
nikt nie usłyszał tematu naszej rozmowy Agata zaproponowała
abym położył się obok niej. Faktycznie, odległość między
naszymi łóżkami nie pozwalała na swobodną rozmowę.
- Chodź do mnie. Nie będziemy krzyczeć do siebie na takie
tematy. Jeszcze ktoś nas podsłucha i dopiero będzie jazda. -
zaprosiła Agata jednocześnie podsuwając się pod ścianę i
podnosząc kołdrę. Mimo panujących ciemności miałem wrażenie,
że zobaczyłem jej uda. Kolejny raz zaczęło uderzać mi do
głowy. Zgodziłem się i już po chwili leżeliśmy razem w
jednym łóżku.
- Pierwszy raz mówię o takich sprawach z kimkolwiek -
tłumaczyła - w dodatku strasznie mnie nakręcają takie
zabawy. Robiłam to już w wielu śmiesznych sytuacjach i
miejscach. To prawie jak hobby - żartowała
Z niedowierzaniem słuchałem tego co mówiła. Potem ja
opowiedziałem jej nieco o swoich wyczynach w tej dziedzinie.
Jak się okazało żadne z nas jeszcze tego nie robiło. Gdy
skończył się temat zapanowała cisza. Leżeliśmy tak dłuższą
chwilę. Niespodziewanie Agata spytała szeptem:
- Mogę go dotknąć?
Tym pytaniem zupełnie mnie zaskoczyła. Nikt jeszcze mnie o
to nie poprosił, więc nie wiedziałem jak zareagować. Jednak
zgodziłem się. Już po chwili poczułem jej rękę, która
delikatnie wsuwa się pod moje slipy.
- Czekaj pomogę Ci - powiedziałem po cichu i ściągnąłem z
siebie bieliznę.
W jednej chwili Agata przystawiła dłoń do mojego fiuta.
Zaczęła go delikatnie macać na całej długości.
- Podoba Ci się?
Jedyne dźwięki, jakie mogłem w tej chwili wypowiedzieć to
mruknięcie z zadowolenia.
- Przynieś latarkę chcę go zobaczyć - zaproponowała, a ja
czym prędzej podbiegłem po nią do szuflady. Agata wzięła ją
do ręki i zaczęła świecić nią pod kołdrą. Teraz oboje
mogliśmy patrzeć na to co robimy.
Agata leżąc na boku ponownie zaczęła mnie pieścić. Chwilę
delikatnie podrapała mnie po jądrach a potem wzięła do ręki
fiuta. Poczułem jak w jej dłoni staje się coraz twardszy.
Kiedy już na dobre stanął w jej dłoni, zaczęła robić ręką
szybkie ruchy tak jakby to ona mi waliła. Niesamowite jak
szybko poruszała się jej ręka. Nie trzeba było długo czekać
na...
- Czekaj odchylę kołdrę, bo zaplamimy pościel - powiedziałem
ostatkiem sił powstrzymując wytrysk.
- Tyle się starałam a ty chcesz to wywalić na siebie -
powiedziała Agata - podsuń się i spuść mi się na brzuch.
Mówiąc to podciągnęła nocną koszulkę i skierowała mojego
fiuta na siebie. Kilka szybkich ruchów i całe nasienie
wytrysnęło na jej ciało. Sperma zaczęła spływać po jej
brzuchu. Część nawet zalała jej pępek i utworzyła śmieszne
białe jeziorko. Agata puściła mojego ptaka i zaczęła
rozcierać na sobie spermę.
- No wiesz... tak się spuścić na dziewczynę... - zaczęła
grymasić ze śmiechem
- Teraz ty mi zrób - dodała...
A już myślałem, że mi tego nie zaproponuje. Położyłem drżącą
rękę na jej biodrze i stamtąd powoli wsuwałem ją pod majtki.
Nie jakieś tam wymyślne stringi tylko zwykłe bawełniane
majteczki. Zacząłem przesuwać ją w kierunku cipki. W pewnej
chwili poczułem że dotykam czegoś miękkiego.
- Widzę że nie golisz...
- Tak jak ty - odparła
Przez chwilę bawiłem się jej włoskami, zakręcałem je wokół
palca i głaskałem. Potem zacząłem dalej wsuwać rękę w
kierunku krocza. Poczułem pod palcami ciepło i wąziutki
rowek. Delikatnie wsunąłem w niego jeden z palców. Agata
drgnęła i cichutko zamruczała z rozkoszy, po czym uniosła
lekko nogę. Teraz mogłem całą dłonią masować i pieścić jej
cipkę. Moja ręka zaczynała robić się coraz bardziej wilgotna
od soczków Agaty. Znów wsunąłem palec w ten rowek aż
poczułem malutkie zgrubienie. Zacząłem drażnić je palcem, co
bardzo spodobało się Agacie, bo zaczęła poruszać się w rytm
moich pieszczot.
- Wsadź palec... - zaproponowała
Zacząłem szukać jej dziurki. Po chwili pod palcami poczułem
wgłębienie, w które delikatnie wsunąłem jeden z palców. W
środku była ciepła i wilgotna. W dodatku jej cipka szczelnie
przylegała do palca. Zacząłem robić ruchy jakbym chciał ją
tym palcem przelecieć.
- Szybciej, szybciej - poganiała, a ja coraz szybciej
wsadzałem i wyciągałem palec z cipki. Nagle Agata ścisnęła
nogi zamykając w cipce mój palec. Poczułem jej skurcz a z
ust Agaty wydał się cichy okrzyk.
- Już? - spytałem
- Już. Byłeś świetny. Naprawdę robiłeś to pierwszy raz
dziewczynie? - dopytywała się przekornie Agata.
Po tej zabawie leżeliśmy przez chwilę w ciszy. Nawet nie
docierały już do nas żadne odgłosy z przedpokoju, co
oznaczało, że wszyscy poza nami już spali. Kiedy nieco
uspokoiły się nasze oddechy Agata ponownie rozpoczęła
rozmowę.
- Mam ochotę na jeszcze. Mam nadzieję, że ty też?
- No pewnie że tak. Co teraz będziemy robić? - spytałem
- Poliżesz mnie po cipce?
- O niczym innym nie myślę...
- Stanę na czworaka i wypnę zadek a ty zaczniesz mnie lizać
od tyłu tak jak robią to zwierzątka.
Powoli stawaliśmy się coraz bardziej rozluźnieni i
traciliśmy wszelkie opory wględem tego co robiliśmy. Już
nawet nie musieliśmy obawiać się tego, że ktoś wejdzie do
pokoju, dlatego zapaliłem nocną lampkę. Postanowiliśmy
zabawić się przy świetle.
Agata wyszła spod kołdry i stanęła na niej na czworaka.
Zgięła ręce w łokciach i wysoko wypięła tyłek. Taki widok
ponownie spowodował, że mój fiut stał na baczność. Usiadłem
za nią tak, by mieć przed sobą jej cipę. Najpierw ściągnąłem
z niej majtki, które we wiadomym miejscu były mokre.
Zacząłem przyglądać się dziurkom Agaty.
- Liż! - popędziła mnie
Nie zwlekając oparłem dłonie na pośladkach delikatnie je
rozsuwając. Zbliżyłem twarz i zacząłem lizać. Dokładnie od
góry do dołu, cała powierzchnią języka aż poczułem
łaskotanie jej ciemnych włosków. Jej cipa zrobiła się tak
wilgotna, że mój język zaczął się na niej ślizgać. Poczułem
lekko słonawy smak. Nie przypuszczałem, że tak to może
smakować.
- Błagam wsadź język w cipkę - prosiła
Tak też zrobiłem. Mocno wtuliłem się miedzy pośladki i jak
najgłębiej wcisnąłem język. Zrobiłem nim kilka szybkich
ruchów aż Agatą wstrząsnął kolejny tego wieczoru orgazm. W
międzyczasie sam chwyciłem za swojego fiuta i zacząłem się
onanizować. Niemal równocześnie z orgazmem Agaty
wystrzeliłem białą salwą, która spadła na jej stopy.
- Nie mów że spuściłeś się mi na stopy... - powiedziała
Agata spoglądając na ściekające po jej kostkach nasienie -
Jak tak dalej pójdzie będę cała w twojej spermie. -
żartowała
Jeszcze raz liznąłem ją po cipce w podzięce za ten wytrysk.
W tym czasie w mojej głowie zaświtała pewna myśl.
- Siedziałaś dziś na sedesie?
- Czyżbyś myślał o tym samym co ja? - z niedowierzaniem
spytała Agata - Tak... siedziałam. Ale czekaj wezmę jakiś
krem z torby.
- Daj, nasmaruję Ci troszkę dziurkę. - zaproponowałem
Wycisnąłem troszkę kremu na palec i zacząłem smarować nim
"kakaowe oczko" Agaty, która kolejny raz wypięła się w moją
stronę. Delikatnie zacząłem wsuwać palec w jej tyłek.
Początkowo z trudem dało się go wcisnąć jednak odrobina
kremu zrobiła swoje. Poczułem, że Agata również nieco się
rozluźniła i mój palec swobodnie poruszał się w jej dziurce.
Nie sądziłem, że wsadzanie dziewczynie palca w tyłek może
być aż tak podniecające. Kolejny raz dostałem erekcji. Nawet
Agata zaczęła mruczeć...
- Już? Połóż się na pleckach a ja spróbuję na nim usiąść i
wbić go w dupę. - rzekła z niekrytą radością.
Kiedy się położyłem Agata stanęła nade mną w rozkroku mając
mnie między swoimi nogami. Przykucnęła, wzięła do ręki fiuta
i zaczęła nakierowywać go na swoją dziurkę. Chwilę
poocierała nim o swoją cipkę jednak poczułem, że zaczyna na
nim siadać. Bardzo powoli wdzierałem się w jej tyłek. Agata
co jakiś czas podnosiła się i ponownie siadała na nim aby
rozgrzać otworek. Z pomocą kremu po pewnym czasie niemal
cały fiut schował się w jej tyłku. Agata dosłownie siedziała
na mnie całym swoim ciężarem. Nigdy nie zapomnę tego widoku,
jej cipka ocierała się o mnie a fiut znikał w drugiej
dziurce.
- Jesteś mój - zaśmiała się - Teraz mi powiedz, o czym
myślałeś waląc konia. Wiem że o mnie, ale o czym dokładnie?
- Jak schylałaś się po widelec zajrzałem Ci z dekolt...
- Tak Cię napaliły moje cycki? To masz obejrzyj je sobie...
Mówiąc to Agata zdjęła z siebie koszulkę. Zajęty wcześniej
obrabianiem jej cipki zapomniałem, że dziewczyny mają
jeszcze biust. Czas to nadrobić - pomyślałem. Kiedy Agata
siedziała na moim fiucie ja bawiłem się jej piersiami.
Powoli zaczęło nas brać zmęczenie. Czułem też, że za chwilę
będę miał kolejny tej nocy wytrysk.
- Teraz nie dam Ci się na mnie spuścić. - ostrzegła Agata
zaczynając coraz szybciej mnie ujeżdżać. Zaczęła wręcz na
mnie podskakiwać z takim wyczuciem, że ani na chwile nie
wypuszczała mnie z tyłka.
- Powiedz kiedy... - poprosiła
Myślałem, że na chwilę przed wytryskiem zejdzie ze mnie,
jednak stało się inaczej. Kiedy powiedziałem że strzelam
Agata z całej siły usiadła na mnie i nie mając innego
wyjścia spuściłem się jej w tyłek. Agata odchyliła się nieco
do tyłu. Podniosła się i ześlizgnęła z mojego fiuta.
Chwilę porozmawialiśmy o naszych doznaniach, po czym każde z
nas wróciło do swego łóżka. Od tej pory Agata często u mnie
gości. Także ja często ją odwiedzam. Zawsze kończy się to
kompletnym wyczerpaniem organizmu. |